Wstyd się przyznać, ale jeszcze tej masy nie próbowałam.
Pianki są dość kosztowne i kiedy robię coś tylko dla siebie, to po prostu mi szkoda wydawać dodatkowej gotówki. Jednak coraz bardziej zastanawia mnie jaka to różnica między zwykłą masą cukrową a tą.
Tym bardziej, że w składzie na pianki "jojo" jest żelatyna - tak jak w przepisie na masę cukrową - ale nie ma tam glukozy, która do zrobienia masy jest niezbędna.
Czyżby moda ? Chwyt marketingowy? Nie wiem i dlatego niedługo się dowiem i dam znać ;)
Przepis mam już w zeszycie od lat (dosłownie) i chyba się wreszcie doczeka dzięki Wam, bo chciałabym dzielić się z Wami tylko najlepszą jakością.
Na pewno podzielę się z Wami moją opinią, a tymczasem podzielę się z Wami przepisem na tą masę :)
Co nam jest potrzebne :
- pianki "jojo" ok 225gram

- 1,5 łyżki wody
Jak robimy:
- Stapiamy pianki w kąpieli wodnej (dodając te1,5łyżki wody)
- Możemy je ugnieść (np.tłuczkiem do ziemniaków, żeby na pewno wszystko się rozpuściło)
- Dodajemy połowę cukru i mieszamy
- Dodajemy resztę cukru i ugniatamy aż uzyska taką konsystencję którą potrzebujemy
- Jeśli chcemy - dodajemy barwnik spożywczy i gnieciemy
- Wałkujemy, ugniatamy, znęcamy się ile chcemy ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz