
Przepis wydaje się długi, ale w rzeczywistości nie jest tego aż tak dużo do "roboty" więc myślę , że warto się pokusić na takie pyszności. Jabłek mamy wszędzie pełno teraz więc korzystajmy z dobrodziejstw natury :)
Potrzebne nam będą :
Ciasto:

- zimne masło 330gra
- zimna woda 160 ml
- 1 płaska łyżeczka soli
- cukier 2 łyżki
Nadzienie:
- jabłka ok 5 sztuk (zależy od wielkości)
- 35g mąka pszenna 35gram
- cukier ok 70-100gram w zależności od kwaśności jabłek
- szczypta cynamonu
Jak robimy :
- Kroimy masło w kosteczkę i wkładamy na chwilę do zamrażarki
- Mieszamy mąkę sól ,cukier ,dodajemy nasze masło i miksujemy na kruszonkę
- Dolewamy 140ml zimnej wody i miksujemy do połączenia ciasta (jeśli nie trzeba - czyli wyszło nam ciasto i nie jest suche - nie dolewamy reszty wody)
- Rozpłaszczamy ciasto ręką na blacie posypanym mąką , owijamy w folię i wstawiamy na minimum 2godziny do lodówki
- Jabłka kroimy na ćwiartki (bez gniazdek) , które następnie kroimy w plasterki i mieszamy z resztą składników

- Na cieście wykładamy jabłka
- Drugą połowę ciasta wałkujemy i nakładamy na górę sklejając brzegi i nakłuć widelcem dość "porządnie" lub rozwałkowane ciasto tniemy w paski i układamy w "kratkę" sklejając brzegi
-
Pieczemy w 210C ok 15minut po czym zmniejszamy do 190C , przykrywamy ciasto z góry folią aluminiową i pieczemy ok godziny do uzyskania złotego koloru.
Zapraszam do polubienia mojego bloga na Facebooku
Oraz do subskrypcji tego bloga - po prawej u góry :)
Smacznego !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz